Ulti Clocks content

Dzisiaj jest: Czwartek
21 Sierpnia 2014
Imieniny obchodzą
Adolf, Adolfa, Adolfina, Alf, Bernard,
Emilian, Filipina, Franciszek, Joanna,
Kazimiera, Męcimir

Do końca roku zostało 133 dni.
Zodiak: Lew

Zielonym do dołu

Jeżeli choroby i szkodniki nie dają żyć twoim roślinom, być może nadeszła pora, by postawić ogród na głowie.

Coraz większą popularność zyskuje uprawa warzyw do góry nogami. Zwisają one ze specjalnych pojemników, kupowanych w sklepach lub wykonywanych samodzielnie przez amatorów tej metody, którzy zarzekają się, że już nigdy nie wrócą na ziemię.

 

– Przekonałem się do tego w stu procentach – mówi Mark McAlpine, pracownik salonu piercingu w Guelph w Ontario, który zaczął hodować pomidory do góry nogami dwa lata temu, ponieważ te rosnące na ziemi pożerały larwy. Skonstruował sześć donic z 20-litrowych plastikowych wiader, z których część znalazł w śmietniku przy pobliskiej winiarni, a resztę dokupił w sklepie. W dnie każdego z wiader wyciął pięciocentymetrową dziurę i przełożył przez otwór sadzonkę pomidora, owijając skrawkami gazety korzenie, by trzymały się w miejscu, a ziemia nie wysypywała się na dół.

 

Potem napełnił wiadra ziemią zmieszaną z kompostem i powiesił je na solidnych, stalowych hakach przyśrubowanych do szyn na ogrodowym tarasie. – Zeszłe lato było bardzo gorące, więc zbiory nie były najlepsze, ale i tak udało mi się przygotować tyle słoików z pomidorami, salsą i przecierem, że starczyło na całą zimę – mówi McAlpine, który w tym roku chce zamontować jeszcze sześć „odwróconych” donic.

 

Hodowla do góry nogami – zwłaszcza roślin pnących, takich jak pomidory, ogórki i papryka – robi w USA furorę dzięki powszechnie dostępnym donicom Topsy Turvy, nieustannie reklamowanym w telewizji i ustawianym na eksponowanych miejscach w sklepach takich jak Walmart, Walgreens i Bed Bath & Beyond. Według firmy Allstar Products Group z Hawthorne w stanie Nowy Jork, która sprzedaje licencję na ten produkt, tegoroczna sprzedaż jest dwukrotnie wyższa niż rok temu, a od czasu wprowadzenia na rynek donicy w 2005 roku klienci kupili 20 milionów jej sztuk. Gardener’s Supply oraz Plow & Hearth nie chcą pozostać w tyle i ostatnio zaczęły sprzedawać swoje własne pojemniki. – Ogrodnictwo do góry nogami to bez dwóch zdań fenomen – mówi Steve Wagner, menedżer ds. produktów w Plow & Hearth. Ma ono wiele zalet: uprawy zajmują mniej miejsca, nie potrzeba palików ani klatek, rośliny są mniej narażone na atak szkodników i grzybów, prawie w ogóle nie ma chwastów, a dzięki sile grawitacji woda i składniki odżywcze są efektywnie rozprowadzane. Metoda ta zapewnia też lepszą cyrkulację powietrza i naświetlenie. Choć wiele osób wciąż patrzy sceptycznie na ten trend, entuzjaści podkreślają, że obfite plony mówią same za siebie.

 

Z płotu ogradzającego zagony w Redmond w stanie Washington zwisają odwrócone donice, skonstruowane z pojemników po mleku i plastikowych butelek; rosną w nich sadzonki pomidora i papryczek jalapeno. To działka Shawna Verralla, testera oprogramowania w Microsofcie, który prowadzi blog o ogrodnictwie Cheapvegetablegardener.com. Verrall postanowił spróbować hodowli do góry nogami w zeszłym roku w ramach eksperymentu. – Jedną sadzonkę pomidora hodowałem na ziemi, a drugą do góry nogami, i ta pierwsza zmarniała – opowiada. Druga za to przyjęła się tak dobrze, że Verrall zasadził w identyczny sposób papryczkę jalapeno, i ta również rosła lepiej niż na ziemi. – Uprawy rosnące do góry nogami są zdrowsze, o ile dużo się je podlewa, i jest to też świetna metoda, jeżeli dysponujemy ograniczoną przestrzenią – mówi.

 

Choć ogrodnicy, agronomowie i naukowcy zgadzają się, że rośliny wiszące w powietrzu są bardziej odBAD WORDe na robactwo i choroby, nie mają pewności, czy hodowanie do góry nogami przynosi lepsze plony.
– Takie ogrodnictwo wygląda mi na przelotną modę, ale cieszę się, że ludzie się w to bawią i mam nadzieję, że raczą poinformować nas, snobów od tradycyjnych upraw, co tracimy – mówi Hans Christian Wien, profesor ogrodnictwa w Cornell University w Ithaca w stanie Nowy Jork.
Sądząc po niektórych blogach i stronach, ogrodnicy, którzy bawią się w hodowanie do góry nogami, są zachwyceni, zwłaszcza w przypadku mniejszych odmian pomidorów. – Większe pomidory ważą zbyt dużo i za bardzo obciążają pnącze, przez co wygina się ono i łamie – mówi Michael Nolan, zapalony ogrodnik z Atlanty, który współredaguje stronę Urbangardencasual.com. Ma on cztery odwrócone donice, również skonstruowane z 20-litrowych wiader, w których uprawia sporo pomidorów cherry i śliwkowych, jak również małe ogórki do marynowania.
Odmiany pomidorów dzielą się na wysoko rosnące i samokończące; do uprawy do góry nogami specjaliści od ogrodnictwa radzą wybierać te pierwsze. Samokończące rośliny mają krótsze i nieco sztywniejsze łodygi, które obradzają w owoce wszystkie naraz, co może spowodować przeciążenie i ułamanie się rośliny zwróconej do góry korzeniami. Wysoko rosnące odmiany z kolei cechują się bardziej elastycznymi, rozłożystymi łodygami, rodzą owoce przez cały sezon i grawitacja zagraża im w mniejszym stopniu.
Kiedy Nolan po raz pierwszy spróbował nowej metody ogrodnictwa, użył donic Topsy Turvy, wytwarzanych z polietylenowych worków i przypominających pokraczne chińskie lampiony. Zbiory były jednak rozczarowujące. – Zdecydowanie wolę wiadra – przyznaje. Zwisają one z metalowych haków, przymocowanych wysoko do pali wspierających konstrukcję tarasu. Nolan maluje swoje wiadra na jasne kolory, a na ich wierzchu sadzi zioła i nagietki, co pozwala utrzymać wilgotność.
Innym, choć mniej ozdobnym rozwiązaniem zapobiegającym parowaniu jest zakrycie wierzchu pojemnika mulczem albo zwyczajną pokrywką. – Tak czy inaczej – jak mówi Nolan – wiszące do góry nogami donice bardzo szybko wysychają, więc trzeba je podlewać często – w lecie, gdy jest gorąco, raz dziennie.
Wielu ogrodników twierdzi, że cieńsze, przepuszczające powietrze plastikowe donice Topsy Turvy tracą wilgoć tak szybko, że nawet codzienne podlewanie nie zapobiega usychaniu roślin. Podobne uwagi mają użytkownicy modeli Plow & Hearth, natomiast pojemnik Gardener’s Supply wyposażony jest w wbudowany system nawadniania, który jednak zdaniem internautów jest trudny do złożenia.
Poza plastikowymi butelkami, baniakami po mleku i dużymi wiadrami do skonstruowania donic mogą posłużyć grube worki na śmieci, plastikowe torby na zakupy, pojemniki na żwirek dla kota, kosze na brudną bieliznę, a nawet zużyte opony. Wskazówki co do przygotowania można znaleźć na stronach Instructables.com i UpsideDownTomatoPlant.com; jest też kilka instruktażowych filmów na YouTube. Można dobudować zbiornik na wodę u dołu albo u góry donicy, wyciąć kilka otworów w jej dnie i po bokach, by włożyć naraz kilka sadzonek, jak również wyściełać jej wnętrze folią kubełkową lub włóknem kokosowym, by zatrzymywała wilgoć.
Donald Rutledge, architekt i menedżer z New Braunfels w Teksasie opracował konstrukcję z trzema krążkami linowymi, dzięki któremu łatwo wciąga swoich dziewięć donic na wysokość 5 metrów nad ziemią, by nie mogły do nich dosięgnąć wygłodniałe jelenie. Pojemniki te wykonał cztery lata temu z 20-litrowych wiader według instrukcji wyszukanej w internecie. – Pomidory i bazylia świetnie rosną do góry nogami, ale sałata, groszek i marchewka już niekoniecznie – stwierdza. – Polegam głównie na metodzie prób i błędów.
W tym roku zasadził swoje rośliny w wiadrach w tradycyjny sposób, by sprawdzić, czy różnica jest zauważalna. Opowiada, że wiszący ogród z początku był dla niego i jego trojga dzieci wakacyjną rozrywką, ale stał się czymś w rodzaju naukowego eksperymentu. – Czy do góry nogami jest lepiej niż normalnie? Pewnie niedługo się przekonam.
Autor: Kate Murphy

 

 

Komentarze  

 
#1 ania 2012-05-01 21:28
dostalam takie cos od kolezanki super... :lol:
 
Reklama
Reklama
Pogoda
Weather widget requires the free Adoble Flash Player which you can download here.
Mapa burzowa

Mapa burzowa Polski

pajacyk.jpg - 4.66 Kb

wykl yw.jpg - 8.35 Kb

kupimyklubwys200x200.png - 11.38 Kb

English German French Russian Italian Spanish Czech